Urlop w Cisnej

białka

kościelisko

poronin

bukowina

bieszczady

Cisna jest miasteczkiem gminną, położoną w dolinie rzeki Solinki. Można tu przybyć z trzech kierunków: od Komańczy przez Osławicę, Wolę Michową i Żubracze, od Ustrzyk Górnych, przez Brzegi Górne i Wetlinę oraz z Leska, przez Hoczew, Baligród i Jabłonki. Miejscowość została stworzona, według różnorakich informacji w roku 1522, lub 1552, przez rodzinę Balów. W połowie XVIII w. stała się majątkiem rodziny Fredrów. Na początku XIX w. powstała w Cisnej huta żelaza, którą pracował ojciec Aleksandra Fredry – hrabia Jacek Fredro. Huta produkowała niewiele, przetapiano około 700 kg surowca. Rudę żelaza dlubano w Kalnicy, Zahoczewiu i w Nowosiółkach, po czym przywożono do Cisnej. Podobne huty istniały wtedy jeszcze w Rabem i w Duszatynie. Początkiem XIX w. Cisną zobaczył trzykrotnie jako dziecko Aleksander Fredro, jeden z szcześciu synów Jacka a późniejszy pisarz i komediopisarz. Wspomniał o niej w swoim pamiętniku „Trzy po trz” – „Cisna leży w obszerniejszej nieco kotlinie. Folwark, cerkiew, karczma, dalej młynek i tartak ożywiają tę górską wioskę więcej niż wiele innych”. 7 sierpnia 2014 odsłonięto w Cisnej pamiątkową informacje poświęconą Aleksandrowi Fredrze. Gdy Jacek Fredro mieszkał w Beńkowej Wiśni przekazał klucz ciśniański swemu synowi Julianowi. Gdy zmarł w roku 1828 Julian został królem na Cisnej, Dołżycy, Habkowcach, Przysłupiu, Krywem i Rabem z Huczwicami. Julian umarł bezpotomnie rok później w wieku 32 lat. Majątek przeszedł na jego młodszego brata Henryka, który na 100% pracował tu do śmierci w roku 1867. W roku 1864 skończyła działalność huta żelaza i pracujące przy niej kuźnice, co było związane prawdopodobnie ze zmianą właścicieli majątku. Po Fredrach przejęli go Flemmingowie, następnie Herman Czecza de Lindenwald. W okresie międzywojennym Cisna należała do żydowskiej rodziny Baeckenrothów. Do czasów obecnych z ciśniańskiej huty nie zachowało się nic, podobnie jak z tartaku, młyna i dworu. Wieś leżała na starym szlaku handlowym, wiodącym na drugą stronę Karpat, zwanym szlakiem (traktem) baligrodzkim.

Ełk

kroscienko

szczawnica

sromowce

kazimierz

karpacz

Ełk – Ełk ma około 60 tysięcy mieszkańców i ma obszar 1971 ha, w tym aż 19% to Jezioro Ełckie. Miasto położone jest w północno-wschodniej Polsce w regionie obszaru funkcjonalnego Zielone Płuca Polski, a administracyjnie w województwie warmińsko- mazurskim. Przyjezdny przyjeżdżający do Ełku decyduje się na szybki kontakt z jeziorami, rozległymi lasami, aksamitnym pięknem nieskażonej przyrody i czyste powietrze. Znajdzie tu cały urok i niepowtarzalną pogodę i klimat Mazur. W stronę na wschód i północny-wschód od miasteczka rozciągają się duże, bardzo czarodziejskie kompleksy leśne leżące w przewadze na średnio żyznych, a miejscami bardzo żyznych siedliskach i charakteryzujące się obfitymi walorami krajobrazowymi. Lasy te zajmują 99 ha powierzchni, oddzielają miasto m. in. od jeziora Selmęt Wielki, na którym położone są atrakcyjne tereny rekreacyjne. Wiosną 1992r. władze Ełku postanowiły podporządkować rozwój miasta dążeniem jego mieszkańców, zmierzającym do uczynienia miasteczka czystym i bez chorób miejscem życia. Miasto Ełk należy do terenów wchodzących we wczesnym średniowieczu w skład kraju Jaćwingów. W latach 1398 – 1406 na wyspie Jeziora Ełckiego, Krzyżacy wybudowali mały zamek. Początek przyszłemu miastu dała naprzeciw zamku osada, która wzięła swoja nazwę najprawdopodobniej od rzeki, nad którą ja założono. Pierwotnie po polsku brzmiała – Łek. Obecna forma Ełk powstała z miejscownika we łku i tak zbudowano w Ełku. Kolonizacja dzisiejszej ziemi ełckiej zaczęła się po 1422 r.. Wzdłuż jeziora na wprost zamku zbudowana została kolonia rybacka, pięknie wkomponowana w otaczające lasy i jeziora. Ełk otrzymał prawa miejskie w 1435 r.. Napływająca ludność mazowiecka nadawała miastu na długie wieki charakter miasteczka polskiego i stworzyła ośrodek życia kulturalnego dla całego regionu Mazur. Rozległe tereny lasów, jezior, dolin i stawów, duże ilości ptactwa wodnego, dzikich zwierząt, piękne łąki przyczyniły się do tego, że obok rolnictwa mieszkańcy Ełku zajmowali się rybołówstwem, myślistwem, a zwłaszcza bartnictwem.

Uzdrowiska w Polsce

wladyslawowo

darłówko

kolobrzeg

białka

pieniny

Uzdrowiska, SPA i wellness w Polsce – moc zdrowia i urody

Już w XVIII wieku w Polsce, w rejonach bogatych w źródła mineralne, powstały pierwsze uzdrowiska. Rozwój hydroterapii spowodował, że Polacy gremialnie wyruszyli do wód. W uzdrowiskach znikały wszelkie przypadłości i… kwitło życie towarzyskie.

Dzisiejsza Polska, dla dbających o zdrowie ma bogatą ofertę z zakresu sanatoryjnego, SPA i wellness. Ciche, czyste miejsce, wolne od przemysłu, za to obdarowane złożami naturalnych surowców leczniczych i dobroczynnie działającym klimatem. W Polsce jest 44 uzdrowisk – przytulnych i stylowych. Tutaj szybko odzyskasz spokój, wyleczysz ciało i duszę.

SPA czyli Spokój, Przyjemność, Aktywność, to wspaniałe kompleksy wypoczynkowo rekreacyjne niosące radość i odpoczynek oraz kojące ciało i duszę. Wellness to świadome działania w celu osiągnięcia dobrostanu zdrowia i samopoczucia. Sanatoria natomiast, których w Polsce nie brakuje, to zakłady medyczne wykorzystujące walory rekreacyjne, przyrodnicze i naturalne w celu poprawy kondycji organizmu człowieka. W Polsce jest ponad 200 ośrodków SPA. Z ich okien rozciągają się widoki na fale Bałtyku, tatrzańskie Czerwone Wierchy albo morenowe wzgórza Suwalszczyzny. Oprócz długiej listy zabiegów pielęgnacyjnych i zdrowotnych, ośrodki SPA oferują doskonałą, często dietetyczną kuchnię, zapewniają noclegi w wysmakowanych wnętrzach i dodatkowe atrakcje. Wyjątkowe miejsca otrzymują certyfikaty jakości.

Zakochaj się w książańskiej wiośnie! – XXVII Festiwal Kwiatów i Sztuki

mazury

wladyslawowo

krynica

bialka

bukowina

Zakochajcie się w książańskiej wiośnie, która będzie się budzić od 30 kwietnia do 3 maja w Zamku Książ!
Majowy „Festiwal Kwiatów i Sztuki” to sposób w jaki witamy powracającą do życia wiosnę: poprzez girlandy kwiatów, zachwycające aranżacje florystyczne, niesamowite występy artystyczne, pokazy i animacje, tańce dworskie oraz warsztaty formowania drzewek bonsai.
W tym czasie Zamek Książ zamienia się w bijące serce Dolnego Śląska – to właśnie tu gromadzi się tysiące turystów, fascynatów roślin i miłośników ogrodnictwa z całej Polski. Bajeczny wygląd zamku połączony z wyjątkowym programem artystycznym, sprawia, że „Festiwal Kwiatów i Sztuki” to jedna z najciekawszych, i na pewno najbarwniejszych, propozycji na spędzenie majówki w Polsce.
W zeszłym roku prawdziwą furorę zrobiły warsztaty florystyczne dla najmłodszych. Podczas obecnej edycji zajęcia dla dzieci z mistrzami florystycznymi będą trwały przez cały czas trwania imprezy. Najmłodsi uczestnicy będą mieli możliwość stworzenia własnych, niesamowitych kompozycji kwiatowych pod okiem doświadczonych i wielokrotnie nagradzanych florystów.
Najwybitniejsi mistrzowie florystycznego świata przybędą do Zamku Książ już 29 kwietnia, by wziąć udział w II Mistrzostwach Florystycznych dla Regionu Dolnego Śląska. W wyniku kwiatowych zmagań niezwykłych artystów w przeróżnych konkurencjach powstaną zachwycające roślinne konstrukcje i projekty.
Wielką atrakcją będą tarasy zamkowe, które ponownie zakwitną tysiącem tulipanów, mnóstwem azalii, rododendronów i irysów. Naszym oczom ukażą się prawdziwe królewskie ogrody. W tym roku to właśnie na zamkowych tarasach zobaczycie najwięcej atrakcji m.in. prezentacji, zabaw, pokazów i animacji! Podziemny Kompleks Osówka zapewni inscenizacje historyczne, Stara Kuźnia zaprezentuje zamkowe kowalskie rzemiosło, a grupy artystyczne przeniosą nas w fantastyczny świat bajkowych postaci.
Oprócz ekspozycji florystycznych, w edukacyjnych salach zamkowych, dla odwiedzających przygotowano dwa bloki wykładowe: historyczne oraz ogrodniczo-florystyczne. Interesuje Was historia, XIX – wieczne romanse, a może burzliwy okres II Wojny Światowej? Być może w tym roku pragniecie stworzyć niesamowity ogród, przyjazny motylom, ptakom? Jeżeli jednak wolicie zgłębić tajniki tworzenia aranżacji florystycznych i upiększać własną rzeczywistość to… nic nie szkodzi. Będziemy mówić o wszystkim! Specjaliści w tych dziedzinach zapraszają na wykłady i warsztaty, w trakcie których zachwycicie się Książem i przyrodą.

Półmaraton Warszawski zainauguruje sezon biegowy w Polsce

iława

mikołajki

ketrzyn

nidzica

mrągowo

Tegoroczny sezon wielkich imprez biegowych zainaugurowany zostanie 29 marca. Tego dnia ponad 10 tysięcy uczestników wystartuje w jubileuszowym 10 PZU Półmaratonie Warszawskim.

Coraz liczniej organizowane – w mniejszych bądź większych miastach – biegi uliczne, maratony czy półmaratony gromadzą zarówno miłośników aktywnego biegania, jak i kibiców, zagrzewających ich do boju. Organizatorzy dużych imprez starają się w taki sposób je uatrakcyjnić aby poza startującymi przyciągały wielu kibiców. Dlatego też tradycją stały się organizowane dla publiczności pikniki, koncerty czy też kiermasze promujące zdrowy tryb życia.

Biegi to także doskonała okazja do podziwiania piękna krajobrazów, odwiedzenia miejsc historycznych oraz zapoznania się z historią miejscowości, w której odbywa się dany bieg.

Zobacz najważniejsze imprezy biegowe w Polsce na stronie: www.maratonypolskie.pl

W ramach 10. PZU Półmaratonu Warszawskiego, organizatorzy imprezy, przygotowali szereg atrakcji dla wszystkich miłośników biegania. W strefie zdrowia na uczestników i ich rodziny będzie czekać wykwalifikowany personel medyczny. Pielęgniarki będą wykonywać badania poziomu glukozy i cholesterolu we krwi. Wszelkie ponadnormatywne wyniki będzie można skonsultować z obecnymi na miejscu lekarzami internistami. Nie zabraknie też specjalistów pulmonologii, którzy będą prowadzić badania spirometryczne.

Każdy odwiedzający imprezę będzie mógł spróbować swoich sił na profesjonalnej bieżni. To nie tylko okazja do odrobiny wysiłku, który wpłynie pozytywnie na nasze zdrowie, ale również możliwość pomocy innym. Poprzez udział w akcji, każdy będzie mógł przyczynić się do realizacji celu charytatywnego. Zadaniem biegaczy będzie pokonanie dystansu przynajmniej jednego kilometra. Za każdy kilometr pokonany na bieżni, PZU przeznaczy 10 złotych na Fundację Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”.

Pienińskie uroki

Magiczne siedem pętli Dunajca

Jak głosi legenda – wsparta poetycko przez Wincentego Pola – przełom Dunajca wyrąbał czekanem król Bolesław. Sceptyczni naukowcy nie potwierdzają legendy, ale dotychczas nie zaproponowali ostatecznego wyjaśnienia genezy fenomenu krajobrazowego i przyrodniczego, jakim jest przełom. Rzeka wije się meandrami w wąwozie, którego ściany sięgają trzysta metrów wysokości. Siedem wielkich pętli, ostre zakręty o kącie przekraczającym nawet sto trzydzieści stopni. Osiem kilometrów wspaniałości. Spływ rusza z przystani flisackiej w Sromowcach Wyżnych. Każda tratwa jest kierowana przez tzw. majstra, którego wspiera pomocnik. Majster nie tylko steruje, ale też zadaje po drodze zagadki dotyczące mijanych skał. W najwęższym miejscu (dwanaście metrów szerokości), zwanym Zbójnickim Skokiem, podobno udało się Janosikowi podczas ucieczki przed żandarmami przeskoczyć na drugi brzeg Dunajca…

Szczawnica – niekoronowana stolica Pienin

Łagodny klimat i lecznicze zdroje to kapitał Szczawnicy. Już w 19. wieku miejscowość ta stała się popularnym letniskiem wśród arystokracji i sfer artystycznych. Kroniki odnotowały tak znakomitych gości, jak Sienkiewicz, Prus, Norwid, Konopnicka, Matejko, Kraszewski, Jaracz, Asnyk. Do dziś turystów kuszą liczne pensjonaty, domy wypoczynkowe, restauracje. Cieszy też – wybudowana przy finansowym wsparciu Unii Europejskiej – trasa pieszo-rowerowa ciągnąca się od dolnej stacji wyciągu krzesełkowego na Palenicę, wzdłuż potoku Grajcarek do Dunajca, obok przystani flisackiej i dalej brzegiem rzeki aż do słowackiego Czerwonego Klasztoru. W sumie sześcio-kilometrowy miły szlak spacerowy. Koniecznie należy też wjechać na Palenicę (722 metry), skąd roztacza się cudowna panorama nie tylko na Pieniny, ale i na Tatry Słowackie z wyróżniającą się Łomnicą. Wjazd wyciągiem trwa dziesięc minut – jeśli ktoś woli wejść, powinien się przygotować na czterdziesto-minutową wędrówkę.
Załóż sobie Trzy Korony

Droga wycieczkowa na Trzy Korony zaczyna się w Krościenku leżącym w malowniczej kotlinie górskiej. Z centrum miasteczka po czterdziestu pięciu minutach docieramy do podnóża Bajkowego Gronia, a po pół godziny – do przełęczy Chwała Bogu. Tak właśnie wzdychali w tym miejscu pątnicy: chwała Bogu, już niedaleko! Pokonanie całej trasy na Trzy Korony (a dokładnie na glorietę widokową na Okrąglicy, najwyższej turni Trzech Koron; ostatnie metry po schodkach) zajmuje godzinę i czterdzieści pięć minut. Widok – jak pisał anonimowy krajoznawca przed laty – „należy do najpiękniejszych, jakie na ziemi polskiej można podziwiać”. Połowę horyzontu zajmują Tatry – do Giewontu jest trzydzieści dziewięć kilometrów. Szczyt Okrąglicy wznosi się nad poziom Dunajca na wysokość równą w przybliżeniu sześciu wieżom kościoła Mariackiego.

Królewski zamek, Zawisza Czarny i niedźwiedzie

Dzieje Czorsztyna związane są z zamkiem wzniesionym na polecenie Kazimierza Wielkiego. Zarządzał nim przez jakiś czas słynny Zawisza Czarny. Bywał tu parokrotnie Władysław Jagiełło, tutaj pożegnał się z matką przed wyprawą pod Warnę Władysław zwany po śmierci Warneńczykiem. Jeszcze nie tak dawno urwista Zamkowa Góra wznosiła się dziewięćdziesiąt pięć metrów ponad dno do-liny Dunajca. Teraz jednak ruiny zamku wznoszą się nieznacznie nad lustro wody sztucznego jeziora spiętrzonego przez czterysta -metrową zaporę. W przeszłości zamek nie miał szczęścia. Pod koniec 18. wieku trafił w niego piorun. W 19. wieku chłopi podkradali, co się dało. Ówczesny dziedzic Czorsztyna hr. Drohojowski, który nabył dobra za bezcen na licytacji, ustawił w bramie – aby płoszyć złodziei – dwa drewniane niedźwiedzie. Ale nie pomogły. A jakiś dowcipniś pewnego dnia umieścił obok napis: „O dziwo natury! Osioł wysadził niedźwiedzie do góry!”. W 1930 roku ruiny uznano za zabytek kultury narodowej. Warto tu pospacerować i docenić współczesne prace reno-wacyjne. Można też obejrzeć ekspozycję dotyczącą dziejów zamku oraz budowy zapory. Z zamkowego tarasu spójrzmy na zalew, zaporę, zamkowego sąsiada na przeciwległym brzegu w Niedzicy, i zadumajmy się nad przemijającą historią.

karpacz

beskidy

karkonosze

korony

solina

Tłumy w Tatrach, kolejki na Giewont

agroturystyka

atrakcje

podróże

turystyka

wczasy

Każdego roku Tatry noclegi w połowie lipca przeżywają najazd turystów. Jak informuje Tatrzański Park Narodowy pogoda sprzyja górskim wędrówkom, a ruch na szlakach jest już tak duży, że pod wierzchołkiem Giewontu ustawiają się kolejki chętnych do wejścia na szczyt.

Spory ruch panuje także na drodze dojazdowej do Palenicy Białczańskiej, skąd rozpoczyna się szlak do Morskiego Oka. W godzinach przedpołudniowych tworzą się tam korki. Kierowcy szukają miejsca do parkowania i zdarza się często, że pozostawiają swoje samochody na poboczu drogi, utrudniając przejazd.

Sznur oczekujących turystów tworzy się także przed wejściem do kolejki linowej na Kasprowy Wierch w Kuźnicach. W okolicach południa trzeba tam czekać nawet trzy godziny.

Warunki do uprawiania turystyki w noclegi Tatry są dobre, z wyjątkiem odcinków leśnych, gdzie szlaki nadal bywają mokre i błotniste. W wyższych partiach Tatr Wysokich w niektórych miejscach zalegają jeszcze niewielkie płaty starego, twardego śniegu. Wejście na taki płat grozi niebezpiecznym w skutkach poślizgnięciem.

Planując wycieczkę w góry, trasę wycieczki należy dostosować do aktualnie panujących warunków atmosferycznych, swoich możliwości i doświadczenia. Ciepłe ubranie, kurtka przeciwdeszczowa i dobre obuwie są niezbędne.

W przypadku zbliżającej się burzy należy jak najszybciej zejść ze szczytów i grani, opuścić otwarte przestrzenie i okolice cieków wodnych. W przypadku spotkania niedźwiedzia na górskich szlakach, przyrodnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego radzą, aby wolno i spokojnie oddalić się od zwierzęcia.

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Wypoczynek w Mikołajkach

góry

swietokrzyskie

krajobraz

turysta

wypoczynek

Gmina Mikołajki noclegi – położona w sercu Mazur – Krainie Wielkich Jezior zajmuje powierzchnię 256,4 km˛ .

Ponad połowę powierzchni zajmują lasy i jeziora. Znaczna cześć znajduje sie w obrębie Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Gmine zamieszkuje łącznie prawie 9000 mieszkanców.

Walory przyrodnicze, krajobrazowe, możliwości wypoczynkowe oraz stale rozwijająca się infrastruktura turystyczna sprawiają, ze Gmina noclegi Mikołajki cieszą się dużym powodzeniem i uznaniem wśród turystów z kraju i zagranicy.

Gmina Mikołajki leży w północno-wschodnim regionie Polski, we wschodniej cześci województwa warmińsko-mazurskiego – w odległości ok. 90 km od miasta wojewódzkiego (Olsztyn) i ok. 25 km od miasta powiatowego (Mrągowo).

Pod względem fizjograficznym obszar gminy znajduje się w centrum Krainy Wielkich Jezior Mazurskich.

Cecha charakterystyczna krajobrazu regionu jest skupienie dużych, naturalnych zbiorników wodnych (ok. 23% powierzchni gminy).

Większość jezior regionu łączy się ze sobą ciekami naturalnymi bądź systemami kanałów, tworząc unikalny w Europie szlak wodny, o długości ok. 140 km, w centrum którego leżą Mikołajki.

Częściowo w obrębie gminy znajduje się największe polskie jezioro – Śniardwy. Drugim obok jezior typowym elementem krajobrazu gminy sa rozlegle, zwarte kompleksy leśne (ok. 22% powierzchni gminy).

Mikołajki przyciągają przede wszystkim amatorów żeglarstwa i sportów wodnych.

Pobyt taki daje wspaniałą okazję do zapoznania się z bogactwem lokalnej flory i fauny.

W promieniu zaledwie kilku kilometrów od Mikołajek znajduje się szereg miejsc unikalnych pod względem flory lub fauny.

Mazurski Park Krajobrazowy

został utworzony na mocy uchwał Wojewódzkich Rad Narodowych w Suwałkach i Olsztynie w grudniu 1977 r. w celu zachowania wartości przyrodniczych tego obszaru dla potrzeb nauki, dydaktyki i turystyki kwalifikowanej.

Obecnie MPK w całości znajduje w województwie warmińsko-mazurskim. Powierzchnia Parku wynosi 55.000 ha, a jego strefy ochronnej ok. 18.000 ha. Z tego lasy zajmują ponad 29.000 ha, a rzeki i jeziora ok. 17.000 ha.

Reszta to użytki rolne i tereny zabudowane.Mazurski Park Krajobrazowy położony na styku dwóch odmiennych form geomorfologicznych, moreny czołowej i sandrów, chroni bogactwo i różnorodność świata roślin i zwierząt, obfitość lasów, torfowisk, jezior i wód płynących.

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Mrągowo

relaks

wędrówki

wczasy

powędrować

plecak

Mrągowo noclegi to miasto leżące w centralnej części województwa warmińsko-mazurskiego, na Pojezierzu Mrągowskim. Miasto słynie głównie z organizowanego co roku Pikniku Country. Każdego roku przyciąga w swoje progi całe rzesze turystów.

Niewątpliwie zachętą do odwiedzenia tej mieściny na Mazurach są przepiękne zabytki, które można podziwiać. Zainteresowani historią miasta mają możliwość przyjrzeć się bliżej kulturze regionu w Muzeum w Mrągowie, odwiedzić budynek starej szkoły, ratusza z 1825 roku, Strażnicy Bośniackiej, Wieży Bismarcka oraz dwustuletniej apteki, zajrzeć do Muzeum Sprzętu Wojskowego, zapoznać się bliżej z Teatrem Mrągowo oraz Kościołem pw. św. Wojciecha i Niepokalanego Poczęcia NMP.

Bardziej aktywnych turystów miasto zaprasza do uprawiania licznych sportów – od tenisa zaczynając na gokartach kończąc. Dla szukających aktywności fizycznej, konieczne jest odwiedzenie Góry Czterech Wiatrów, która posiada zimą cudownie ośnieżone stoki, wypożyczalnię rowerów elektrycznych, wypożyczalnię skuterów wodnych Mrągowo, quady Mrągowo, tor Go-Kart, gdzie można przejechać się kartingiem oraz zajrzyj do wspaniałych parków rozrywki – linowego Western Lina Park oraz wodnego Aqua Dream.

Istotną zaletą noclegi Mrągowo jest także bardzo duża oferta noclegów, dzięki czemu każdy – niezależnie od tego ile chce zainwestować we wczasy na Mazurach – może znaleźć coś dla siebie. Ponad trzydzieści pensjonatów, pokoi gościnnych i domków letniskowych.

Warto także odwiedzić jedną z licznych restauracji. Można wybierać spośród kilkunastu znakomitych lokali, w których serwowane są dania najwyższej jakości jak: Stara Chata, Chata Mazurska, Pizzeria Gruby Benek, Klub Kasyno, Bar Lasagne, Mercato Ristorante, West House, Pizza Duo Napoli oraz City Club& Restaurant.

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Turystyka aktywna w Giżycku

wyjazd

region

apartament

domki

pensjonat

Biorąc pod uwagę wszystkie formy aktywnego wypoczynku w Powiecie Giżyckim, na szczególną uwagę zasługują możliwości uprawiania turystyki rowerowej. Od wielu lat funkcjonują liczne trasy rowerowe, spośród których do najciekawszych należy zaliczyć pętlę wokół jez. Mamry i Niegocin, trasę po Puszczy Boreckiej, czy też szlak grodzisk staropruskich. Łącznie ponad 600 km oznakowanych szlaków rowerowych, przemierzając je podziwiać można nie tylko piękne panoramy i krajobrazy, ale także atrakcje regionu, natomiast otaczająca nas wówczas cisza i spokój pozwalają na chwilę zapomnieć o problemach codzienności. Na takie wycieczki warto zabrać kamerę czy aparat fotograficzny, aby uwiecznić piękno krainy oraz wspaniały świat roślinności i zamieszkujących ją zwierząt.


Mazurskie jeziora to jednak nie tylko wyzwanie i cel corocznych pielgrzymek rzesz żeglarzy. Środowisko wodne ma do zaoferowania cały szereg innego typu doznań ekstremalnych. Na miłośników wiatru we włosach i poczucia prędkości czekają ślizgacze lub skutery wodne. Miłośnicy jeszcze bliższego kontaktu z żywiołem spróbować mogą swoich sił i umiejętności szusując na nartach wodnych z prędkością prawdziwego zjazdowca. Znudzeni windsurfingiem mogą sięgnąć po zupełnie nowe doświadczenie zamieniając żagiel na spadochron, który pozwoli im się wzbić ponad fale i zagwarantuje jedyne w swoim rodzaju przeżycia. Komu spadochron się spodoba nie musi go zdejmować, a tym bardziej wychodzić z wody, aby podczepiając się pod motorówkę sięgnąć po chwile niezapomnianych wrażeń lotu nad jeziorami. Tak oczarowany perspektywą Mazur z lotu ptaka możesz pójść jego śladem i zanurkować. Akweny mazurskie to doskonałe środowisko dla wszystkich, którzy posmakować chcą podwodnej przygody. Zróżnicowany charakter jezior gwarantuje optymalne warunki nie tylko dla szkolenia. Także bardziej wymagających pociągną wciąż tajemnicze i nie do końca rozpoznane tonie mazurskich jezior. Nienasyceni i żądni jeszcze silniejszych wrażeń mogą się zanurzyć w jedynym w swoim rodzaju klimacie skutych grubą powierzchnią lodu jezior. Mniej wymagający, a żądni szczypty adrenaliny, mogą spróbować swoich sił próbując utrzymać się na ciągniętym przez motorówkę kole, materacu, czy też bananie! Nie zawsze jednak źródłem emocji muszą być prędkość, wysokość i ryk silników. Szlaki kajakowe wiodące jeziorami z Giżycka do Rynu lub Marcinowej Woli, albo wciąż dzikie nurty rzeki Sapiny, to nie lada wyzwanie dla każdego kajakarza, test umiejętności i wytrzymałości nagrodzony możliwością obcowania z wspaniałym środowiskiem przyrodniczym. Namiętne, pełne energii i jakże barwne wieczorne opowieści przy ognisku i „małym jasnym” potwierdzają, że nawet z pozoru spokojna wyprawa z wędką może być źródłem niezapomnianych wspomnień. Zimą sam spacer po zamarzniętej tafli jeziora pozostaje dla wielu niezapomnianym przeżyciem, a co dopiero mknąć po nim psim zaprzęgiem, skuterem, czy też samochodem! Miłośnicy łyżew i ekstremalnego wysiłku mogą spróbować swoich sił w maratonie łyżwiarskim. Zimą jeziora są także rajem dla wędkarzy podlodowych, a otaczający krajobraz jest źródłem niezapomnianych doznań estetycznych.  

 

 

 

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi